Warsztaty z Polska Gotouje 22-23 Września


Tym razem na tapecie były ryby i owoce morza.

 Tradycyjnie w sobotnie popołudnie degustacja tego co w Niedzielę będziemy przygotowywać.
Spotkaliśmy się w warszawskiej restauracji "Meltemi", gdzie szefuje w kuchni Dimitrios Anastasopoulos, Grek od dziewięciu lat mieszkający w Polsce.
Jak  już  jesteśmy przy kuchniach    z różnych stron  świata   chciałabym     Was zachęcić do wypróbowania   kuchni    francuskiej      która  będzie  miała  swój tydzień w sieci l LIdl od  poniedziałku pierwszego   października  a   gazetce      
 znajdziecie  wiele  produktów w   atrakcyjnych  cenach. Do nabycia  gotowe   dania  jak również   produkty z  których   możecie  zrobić  podobne   dania lub na co  Wam przyjdzie ochota.. Ja  wybieram się  na  zakupy by uzupełnić zapasy które wykorzystam podczas  przygotowania różnych dań które   niebawem pojawią się na blogu.  
Na dzień dobry zaserwował nam garść omułków w sosie szafranowym.


 Potem kalmary z musem z kalafiora i sosem z czerwonej papryki.



A to nie są mielone tylko krokieciki z dorsza z bobem. :)


Jak już się rozjedliśmy i rozsiedliśmy wygodniej to Szef zaserwował nam, łososia w pergaminie z sałatką z fasolki szparagowej.


Po nim były krewetki z suszonymi warzywami.


I szaszłyki rybne.


Im dalej tym ciekawiej. :) Bo następne degustowane danie to grillowany tuńczyk z bukietem sałat, sosem pomidorowo- oliwkowym i puree buraczanym.

Ostatnim daniem zaserwowanym nam była duszona żabnica z ziemniakami i kuminem z dodatkiem smażonej rukoli i zielonym groszkiem.


Nie na darmo nazywają ją diabłem morskim, zobaczcie filmik, z życia Żabnicy:


Milusia, ale smakuje wyśmienicie.

A Niedziela przy garach, czyli nauka jak dobrze przyrządzić to co w Sobotę próbowaliśmy, innymi słowy, zabawa na całego, w doborowym towarzystwie.

Nasi Mentorzy

Marcin Budynek i Dimitrios Anastasopoulos
No i ekipa "Walecznych"

Zdjęcie publikujemy za zgodą, Joli, właścicielki bloga Kulinarny Świat
Zanim każdy z nas zaczął cokolwiek mieszać z którymkolwiek przepisem, najpierw był pokaz w wykonaniu Mistrzów. 


 Choć czasem można było odnieść wrażenie, że nie do końca podążają utartymi ścieżkami...


 I dlatego było śmiechu co niemiara, czyli gotowanie na wesoło. :D


 A w kolejnych postach zaserwujemy Wam przepisy warsztatowe, w naszym wydaniu.

Jacek
Prześlij komentarz